Bezbronni Polacy

0
316

Część naszych rodaków nie ufa brytyjskiej policji, a część zwyczajnie nie potrafi się z nią porozumieć. Dlatego na Wyspach filię swojej firmy ma  Krzysztof Rutkowski. Łódzki detektyw z roku na rok dostaje coraz więcej zleceń od mieszkających w Anglii Polaków.
W ubiegły piątek zostałem pobity pod dyskoteką w Londynie przez pijanego Anglika – opowiada Jakub z Łodzi. Nie potrafiłem wytłumaczyć, co się stało. Policjanci uznali więc, że byłem współwinny bójki. Od tamtej pory wiem, że na policję nie mogę liczyć.

Takich jak Jakub są w Anglii tysiące. O sprawie wie już konsul RP w Londynie.

Polacy padają ofiarą ataków nie tylko Anglików. Bardzo często – wykorzystując nieznajomość języka – oszukują ich rodacy – przyznaje Dariusz Adler, konsul RP.
Rutkowski nie starał się w Anglii o koncesję na biuro. Główna siedziba firmy jest w Polsce, a w Londynie funkcjonować będzie tylko filia. W takim wypadku koncesja angielska nie jest wymagana.

Wynajęliśmy lokal w centrum dzielnicy Ealing Broadway w Londynie – przyznaje Rutkowski. W połączeniu z kancelarią adwokacką powstał projekt o nazwie Mcintosh Matuszczak and Rutkowski.

Do tej pory Rutkowskiemu udało się m.in. uratować Polkę, która wraz z dwojgiem dzieci była przetrzymywana pod kluczem przez Turka.Detektyw interweniuje wtedy, kiedy angielska policja odsyła Polaków z kwitkiem. Rutkowski podkreśla, że nieraz zgłaszali się do niegoPolacy, którym brytyjscy stróże prawa powiedzieli: “jak się wam nie podoba, to wracajcie do kraju!”.

W Anglii nasi detektywi zajmują się wszystkim, m.in. zaginięciami, zabójstwami, pobiciami oraz napadami

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ