“Łowcy cieni” do zadań specjalnych – POLSKA

0
398

Łowcy cieni, czyli elitarna grupa policjantów, która szuka najniebezpieczniejszych ukrywających się przestępców.

Ludzie do zadań specjalnych – Ci ludzie nie są obciążeni inną pracą “wykrywczą”, ich jedynym celem jest znalezienie tych topowych, najbardziej niebezpiecznych przestępców – mówi gen. Adam Rapacki, były wiceszef MSW i były zastępca komendanta głównego policji. Zespoły poszukiwań celowych to stworzone na początku poprzedniej dekady niewielkie grupy specjalnie wyszkolonych policjantów. Przechodzą kursy m.in. prowadzenia rozmów pod kątem wydobywania informacji, analizy kluczowych dat w życiorysie poszukiwanych czy wykorzystywania najnowszej techniki.

Możliwości lokalizacji osób dzięki telefonom komórkowym są ogromne. Policjanci tylko czekają, aż ścigany popełni jeden, czasem niewielki, błąd. – Można sobie oczywiście kupić telefon do wykorzystywania “do niecnych celów”, ale trzeba pamiętać, że jeżeli do tego telefonu włożymy naszą kartę sim, np. na początku, żeby sprawdzić, czy działa, to już nasza prawdziwa tożsamość związana z naszą kartą sim, zostanie powiązana z tym “telefonem do niecnych celów”

Policyjni łowcy cieni

Ta specjalna komórka, która funkcjonuje przy centrali Biura, została powołana m.in. właśnie by usprawnić kontakty z policjantami z innych krajów. W tym celu polscy policjanci przynależą do systemu ENFAST. Dzięki częstym spotkaniom roboczym, polscy łowcy i ich odpowiednicy z 28 europejskich krajów, znają się doskonale. – Tworzą taką nieformalną sieć tych poszukiwaczy i wtedy łatwiej jest szybko uruchomić określone działania w konkretnym państwie. Nie czeka się na spływ wszystkich dokumentów tylko często w trybie takim “na telefon” uruchamia się działania a dokumenty spływają za chwilę.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ