Szajka przestępców trudniąca się handlem ludźmi. Handlowali ludźmi na wyspach

0
464

Ofiarami ich działalności padło ponad 200 osób! Szajka wyłudziła co najmniej 1,5 miliona funtów.
Wyłudzali świadczenia socjalne. Ofiarami ich działalności padło ponad 200 osób! Szajka wyłudziła co najmniej 1,5 miliona funtów.
Mechanizm działania grupy był następujący: w Polsce przestępcy wabili osoby w trudnej sytuacji materialnej. Obiecywali dobrą pracę w Wielkiej Brytanii. Ludzie jechali pod konkretny adres na wyspach. Tam zabierano im dokumenty rzekomo w celu załatwienia formalności. Następnie nie znający języka Polacy byli przetrzymywani w wynajętych mieszkaniach. Nie wolno im było ich opuszczać.

Byli wożeni do banków, zakładali rachunki, na które miało wpływać ich wynagrodzenie. Przy okazji odwiedzali brytyjskie urzędy, gdzie podpisywali dokumenty, nie rozumiejąc ich treści. Po kilku dniach wracali do Polski i czekali na zakończenie formalności związanych z zatrudnieniem. Niestety pracy nigdy nie dostawali. Dlaczego? Bo dokumenty podpisywane w Wielkiej Brytanii były… wnioskami o pomoc socjalną. Brytyjskie urzędy rejestrowały ich jako osoby uprawnione do zasiłków i ulg, a następnie przelewały pieniądze na rachunki bankowe przestępców.

Chciwość organizatorów procederu rosła. – Oprócz osób przywożonych z Polski rejestrowali także nie istniejących obywateli naszego kraju, głównie dzieci. W tym celu fałszowali akty urodzenia, dokumenty tożsamości oraz wpisy w paszportach. Każdemu dorosłemu „dopisywano” w paszporcie nawet troje dzieci, na które w tamtym kraju przysługiwały różne świadczenia socjalne.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ