W brytyjskiej rodzinie zastępczej……

0
287
Służby socjalne w Wielkiej Brytanii odbierają Polakom nawet 100 dzieci rocznie. “Znakomita większość tej grupy trafia do brytyjskich domów zastępczych. Polskich nie ma prawie wcale, niewiele dzieci wraca do rodziny w kraju” – mówi cytowany przez gazetę Ireneusz Truszkowski, konsul generalny w Londynie. Dzieci są zabierane biologicznym rodzicom, bo w rodzinie jest albo przemoc, albo alkoholizm, albo narkomania, albo brak właściwych warunków mieszkaniowych. Czasem nawet wszystkie te patologie naraz.

Niestety zdazaja sie w tym systemie rowniez naduzycia i niejasne sytuacje …..

Polska ambasada w Londynie szacuje, że w tym mieście może mieszkać nawet 100 tys. małych Polaków. Młodsi,  bardzo rzadko mówią po angielsku. Ambasada chce więc zachęcić Polaków do tworzenia rodzin zastępczych. Urzędnicy opracowują broszurę, która ma poinstruować, jak wygląda procedura i formalności. W tej chwili współpraca między polską, a brytyjską stroną w kwestii odebrania prawa do opieki nad dzieckiem pozostawia wiele do życzenia. Brytyjczycy narzekają na “lakoniczność” polskich raportów, a sądy obu krajów wydają czasem sprzeczne wyroki. “Sędzia brytyjski decyduje się na wysłanie dziecka do Polski, a tymczasem polski sąd decyduje, że nieletni powinien przebywać na Wyspach. I na odwrót” –
Finansowa sytuacja wielu polskich rodzin na Wyspach jest na tyle trudna, że niektórzy decydują się na powrót do kraju, inni decydują się na rozłąkę i na Wyspach zostaje ten rodzic, któremu przysługuje zasiłek. Mali Polacy korzystają również z zasiłków, które pobierają ich rodzice pracujący w Wielkiej Brytanii. Tak utrzymywanych jest ponad 25 tys. dzieci w Polsce. Zwracaliśmy już uwagę, że mali Polacy “dzierżą palmę pierwszeństwa” – budżet brytyjski utrzymuje w ten sposób przeszło 40 tys. dzieci w 29 krajach. Polacy stanowią więc ponad 60 proc.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ